Wykorzystanie prasy hydraulicznej w typie H

 

Zaczynając pracę w nowym miejscu denerwowałem się, jak to wszystko będzie wyglądać. Nigdy nie lubiłem zmian, ale życie się tak potoczyło, że byłem zmuszony szukać nowego zatrudnienia. Ono pojawiło się bardzo szybko. Miałem to szczęście, że pracę znalazłem w bardzo dużej firmie mającej bardzo dobrą opinię w okolicy, w której też pracowało kilka osób, które osobiście znałem. Powiedzieli mi, że biorąc pod uwagę stanowisko na początku będę musiał się przyuczyć do operowania pewnymi maszynami i robić pewne działania i na pewno pozostali pracownicy czy instruktorzy mi we wszystkim pomogą.

Prasy hydrauliczne w typie H w zakładach

prasa hydrauliczna typu HZaczynając pracę najpierw miałem okazję zapoznać się z osobami, z którymi bezpośrednio będę współpracował. Następnie zostałem oprowadzony po zakładzie i zapoznany z planem budynku, tak bym wiedział wszystko to, czego od pracownika powinno się wymagać. Wtedy dopiero przedstawiono mi, z czym będę musiał pracować. Mogłem zapoznać się z dużymi maszynami, do których siłą rzeczy będę musiał się przyzwyczaić, bo będą one stale pracować wokół mnie. To był mój pierwszy raz, gdy zobaczyłem, jak wygląda prasa hydrauliczna typu H. Wcześniej nie miałem z taką prasą do czynienia. Miałem okazję zapoznać się z dokładnym jej zastosowaniem i dopiero wtedy dowiedziałem się, że faktycznie są różnice w działaniach i przeznaczeniu pras w zależności od ich typów. Dodatkowo ta konkretna prasa nie wymagała jakiejś nie wiadomo jak skomplikowanej obsługi. Była dosyć prostym narzędziem, które wcale nie wymagało dużego wysiłku, dzięki dużemu ciśnieniu, z którym pracowała. Początkowo obserwowałem, jak inni, bardziej doświadczeni pracownicy, wykorzystują ją do wbijania i usuwania niektórych części większych elementów. Później dostałem szansę, pod baczną obserwacją, na to, by wypróbować ją i jej możliwości. Tylko początki były nerwowe, bo zawsze się obawiałem, że coś mogę popsuć, lub coś źle zrobić. Ale ten strach i te nerwy z czasem zaczynały znikać, aż w końcu całkowicie opuściły moją głowę i wszystko zaczynałem robić już instynktownie, automatycznie.

Mimo że w mojej pracy miałem sporo najróżniejszych obowiązków, to z prasy hydraulicznej korzystałem dosyć często. Na tyle często, że inni pracownicy zwrócili uwagę, że stoję i coś przy niej robię częściej, niż pozostali. Zawsze mnie zaskakuje to, że coś nawet tak dużego i wyglądającego na skomplikowane, może być w rzeczywistości prostą maszyną, która nie wymaga od operującego nią człowieka zbyt dużej wiedzy technicznej.