Węchowa frajda dla psa

Muszę przyznać, że jestem bardzo odpowiedzialnym i troskliwym opiekunem dla swojego psa. Zdecydowałam się na adopcję w pełni świadoma psich potrzeb i funkcjonowania czworonożnych przyjaciół. Wiedziałam, że muszę swojemu nowemu towarzyszowi zapewnić odpowiednią dawkę zabawy, biegów, ale i relaksu, by nie stał się nadreaktywny. Rozumiałam teorię i wierzyłam, że podołam praktycznym jej zastosowaniom. 

Zabawa z użyciem psiego węchu

zabawki węchowe dla psaJak to jednak często bywa, okazało się, że nie wystarczy postępować krok po kroku, jak ktoś ci powiedział, by wyszło identycznie tak samo. Zwłaszcza, gdy weźmie się pod uwagę fakt, że każdy pies jest inny, co innego przeżył, ale też inaczej reaguje na określone bodźce. Okazało się, że mój pies nie za bardzo lubi przeciągać szarpak ani aportować (choć to ostatnie i tak planowałam wprowadzić z umiarem, wiedząc, jak łatwo psy wpadają w frustrujący ciąg przez ciągłe imitowanie polowania). I choć spacerował z pełnym entuzjazmem, wiedziałam, że to o wiele za mało. Nie można po prostu chodzić z psem. Wtedy odkryłam prawdziwy cud w mojej sytuacji – zabawki węchowe dla psa. Wyszło na to, że mój pupil po prostu odkrywa świat swoim nosem i to zabawy, które właśnie nos poruszają, najbardziej go cieszą. Zabawki węchowe mają naprawdę wiele odmian. Można jednocześnie stymulować rozwój psiego mózgu, poprzez zabawki węchowe edukacyjne. To bardzo proste – po kupieniu takiej zabawki, w odpowiednie otwory wciskamy ulubione smakołyki naszej pociechy. Później odpowiednio zamykamy małe klapy, przesuwamy pewne suwaki i dajemy psu. Pies czuje, że gdzieś tam jest jego ulubiony smakołyk, jednak go nie widzi. W takim przypadku musi zacząć kombinować – a co się stanie, jeśli przesunę tutaj? A jeśli spróbuje otworzyć to? W nagrodę za swój zapał, ciekawość i próbowanie, pies może wyjeść nagrodę. Dodatkowym atutem jest to, że w takich zabawkach najczęściej otwór nie jest wielki, co sprawia, że piesek musi swój smakołyk wylizać – a to pomaga po zabawie się psu ponownie zrelaksować, odprężyć, dzięki temu nie jest przestymulowany i nie staje się nadreaktywny. 

Mój pies pokochał to rozwiązanie – mógł bawić się za pomocą węchu, zmysłu, który odczuwał najmocniej, jednocześnie jednak rozwijał swój umysł, ale też od razu mógł się odprężyć. Zabawki węchowe sprawiły, że poczułam się bardziej odpowiednim człowiekiem na swoim miejscu i zrozumiałam, w jaki sposób postępować, by mój pies był najbardziej zadowolonym psem świata, a nie sfrustrowanym psem, od którego wymagania się robienia czegoś, czego nie lubi.