Uszlachetnione hot stamping’iem wizytówki

Już od bardzo dawna szukałem sposobu, by moje wizytówki były w jakiś sposób wyjątkowe. Jako prawnik mam wielu bogatych klientów którzy mają dość interesujące podejście do estetyki, dlatego wiedziałem, że coś muszę wymyślić. W końcu natknąłem się – dość przypadkiem – na artykuł na temat hot stamping’u. Miał to być sposób na uszlachetnianie menu restauracji – pokrycie jej folią hot stamping’ową, pozłocenie i sprawienie, że będzie ono jedyne w swoim rodzaju. Pomyślałem więc: dlaczego by nie?

Uszlachetnianie wizytówek w Warszawie

hot stamping warszawaJako że Warszawa jest dość dużym miastem, to nie miałem większego problemu ze znalezieniem małej drukarni zajmującej się tym drukiem. Od wejścia przywitała mnie miła pani, która spytała w czym może pomóc. Opisałem swoją sytuację nie zdradzając, o co tak naprawdę mi chodzi. Mimo tego od razu zaproponowała mi wizytówki wykonane metodą hot stamping Warszawa podobno oszalała na punkcie tego druku. Poprosiłem, by wytłumaczyła mi na czym polega ten proces. Zaczęła opowiadać o tym, że wizytówka byłaby posrebrzona lub pozłocona, zależnie od moich preferencji, byłaby chroniona warstwą ochronną, a poza tym wyglądałaby bardzo prestiżowo. Sama maszyna miała jakoby działać dość prosto – matryca miała być rozgrzewana do stu stopni Celsjusza, po jej zetknięciu z folią poliestrową rozgrzewana została warstwa klejowa i wraz z warstwą lakieru i aluminium miała zostać na powierzchni. Było to dość ciekawe, lecz nie przekonało mnie do zakupu wizytówek – tą decyzję podjąłem już dawno temu. Wybrałem projekt i wróciłem do domu, gdzie poszukałem dodatkowych informacji na temat tego druku. Maszyny do hot stamping’u dzieliły się na trzy rodzaje – płaskie, płasko-cylindryczne i rotacyjne. Każda z nich miała swoje słabe i mocne strony, na przykład maszyna płaska, która miała być użyta do wykonania moich wizytówek ma bardzo dobre elementy przetłaczania, jednak ma trudności w aplikacji dużych i małych elementów. Do tego był to najmniej wydajny pod względem czasu model. Miałem więc nadzieję, że wizytówki będą mimo to wyglądały bardzo dobrze.

Okazało się, że nie miałem o co się martwić – wizytówka wyglądała bosko. Srebrne elementy, łącznie z moim nazwiskiem i nazwą kancelarii były wyraźne i nie było na nich śladów problemu. Same wizytówki były wykonane z eleganckiego, czarnego materiału przypominającego bardzo cienką tekturkę. Najlepszy i tak mimo to był srebrny gołąb wytłoczony w rogu wizytówki – był to najmniejszy z elementów, jednak idealnie podkreślał całość. Aż nie mogłem się doczekać następnego wręczenia wizytówki!