Piękne domy na Żoliborzu

Całe życie mieszkałam z rodziną w bloku w centrum miasta. Zgiełk, hałas ulicy doprowadzał mnie nieraz do bladej gorączki. Marzyłam o tym czasami, żeby od tego odpocząć. Lubiłam odwiedzać babcię i pomagać jej na wsi. Wtedy mogłam sobie spokojnie rozmyślać i nie gonić w szalonym tempie za pracą i nauką. Myślałam o tym, że mogłabym zamieszkać u babci, jednak odległość do sklepów, czy chociażby przystanku autobusowego była ogromna. Marzyłam o znalezieniu jakiegoś złotego środka w tej sytuacji.

Nasz nowy, wymarzony dom

domy na sprzedaż na ŻoliborzuMoi rodzice również planowali zmienić miejsce naszego zamieszkania. Długi czas o tym myśleli, aż w końcu przeszli do czynów i zaczęli od przeglądania różnych ofert nabycia nieruchomości. Interesowały nas domy na sprzedaż na Żoliborzu, ponieważ stamtąd tata miałby najbliżej do pracy i nie musiałby wstawać dwie godziny wcześniej jak dotychczas. Sporo czasu zeszło nam na znalezienie chociażby kilku domów do samego obejrzenia. Niektóre oferty nie były właściwie sformułowane i wprowadzały w błąd. Wiedzieliśmy, że trzeba poświęcić na to czas, ponieważ zakup domu to poważna sprawa. Zależało nam na tym, aby kupić dom ze sporym ogrodem. Mama marzyła o własnym ogródku, w którym mogłaby siać warzywa. Nie ma to jak własne zbiory. Ja z kolei marzyłam o basenie w ogrodzie, takim zwykłym chociażby na stelażu, czy dmuchanym. W mieszkaniu nie było takich możliwości. Tata natomiast zaplanował, że stworzy sobie oczko wodne. Chciał też mieć miejsce, w którym mógłby  pracować przy swoim aucie, dlatego garaż by się przydał. Po około roku poszukiwań, trafiło się coś idealnego. Jak to powiadają, trzeba szukać aż do skutku i się nie poddawać. Znalazł się dla nas dom w idealnym stanie. Jego zaletą był fakt iż miał i garaż i spory ogród. Poza tym, dom był dwupiętrowy, więc parter byłby dla rodziców, a piętro dla mnie i mojego przyszłego męża. Trochę potrwało zanim sprzedaliśmy nasze mieszkanie i przewieźliśmy wszystkie meble i sprzęty do nowego domu, ale w końcu się to udało.

W nowym domu od razu się zaaklimatyzowałam. Nie miałam z tym problemu. Czułam, że jest to moje własne miejsce na ziemi. Byłam taka szczęśliwa, że w końcu mam swoją przestrzeń do ćwiczeń, do biegania i różnych innych czynności. Dom był niesamowity, udało się go dostać po okazyjnej cenie, bo właścicielom zależało na szybkiej sprzedaży, ponieważ wyjeżdżali za granice do pracy. Tak więc każdy był zadowolony i w końcu nasze marzenie własnego domu się spełniło. Był to najlepszy zakup w naszym życiu. Już nigdy nie będę chciała wrócić do mieszkania w bloku.