Otwarcie salonu meblowego

Długo odkładałem pieniądze na otwarcie własnego biznesu. Zamierzałem sprzedawać meble i doskonale wiedziałem jakie fundusze do rozkręcenia takiego interesu wchodziły w grę. W międzyczasie pracowałem dla ojca, który posiadał sklep i byłem przedstawicielem handlowym. Praca nawet mi się podobała, ale nie tym chciałem się w przyszłości zajmować. Miałem inne plany.

Nowoczesne meble w nowo otwartym salonie

salon meblowyOjciec zdecydował się dołożyć mi brakującą do rozkręcenia biznesu sumę pieniędzy, bo zależało mu na tym, ażebym jak szybciej rozpoczął prowadzenie własnej działalności. Ojciec był dumny, że miałem takie plany i postanowił wesprzeć mnie finansowo. Doskonale zdawał sobie sprawę, że otwarcie salonu z meblami wymagało sporego nakładu finansowego z mojej strony. Dzięki pomocy ojca mogłem rozpocząć przygotowania do otwarcia salonu. Zleciłem budowę hali, w której miał znajdować się mój salon meblowy i była to ogromna powierzchnia. Miałem kupiony teren, który idealnie nadawał się na otwarcie w tym miejscu sklepu. Obok był duży market handlowy, gdzie zakupy robiło bardzo dużo osób. Meble na sprzedaż zdecydowałem się sprowadzić od producenta z Bydgoszczy, którego miałem okazję poznać na targach handlowych, które miały miejsce kilka miesięcy temu. Wszystkie prezentowane przez tego człowieka meble bardzo mi się spodobały i chciałem je sprzedawać w swoim salonie. Były to eleganckie i bardzo nowoczesne meble. Kiedy wnętrze salonu meblowego już zostało całkowicie wyposażone, to zwróciłem się do producenta z zamówieniem na wybrane wcześniej meble. Kupiłem od niego mnóstwo mebli, które były bardzo nowoczesne i wiedziałem, że będą się świetnie sprzedawały. Wielkie otwarcie salonu miało miejsce trzydziestego kwietnia. Przyszło wiele osób, które liczyły na zniżki czy rabaty. Naturalnie zaoferowałem promocyjne ceny, bo chciałem, żeby mój salon z meblami był często odwiedzany a wiadomo, że cena w takim przypadku była sprawą pierwszorzędną. W dniu otwarcia salonu sprzedanych zostało kilkadziesiąt sof rozkładanych, osiemdziesiąt szaf i ponad sto komód. To był dla mnie bardzo zadowalający wynik.

Ojciec cieszył się, że wszystko rozważnie sobie zaplanowałem i dzięki temu wszystko mi się udało. Miałem za nim smykałkę do interesów i w gruncie rzeczy musiało się wszystko udać. Meble zawsze cieszyły się sporym zainteresowaniem a ja byłem szczęśliwym właścicielem salonu meblowego, które zawsze oferował najlepsze meble i to od polskiego producenta, co klienci zdecydowanie bardziej sobie cenili.