Jak ekonomicznej rozładować big-baga?

Bib-bag to ogromne pojemniki, które służą do przechowywania sypkich materiałów. Nie zainteresowałabym się nimi, gdyby mój mąż nie chciał założyć spółki, która miałaby sprzedawać sprzęt do ich rozładunków. Jak nie trudno się domyślić, nie tak łatwo jest wysypać z ogromne worka pełnego niekiedy bardzo pylistym wapnem zawartość, jeżeli nie ma się odpowiedniej do tego zadania stacji.

Sprzęt do big-bagów najnowszej generacji

ekonomiczny rozładunek big-bagPamiętam jak dziś, gdy mąż chciał mi zaprezentować swój nowy nabytek. Pamiętam, że gdy zobaczyłam, co stoi na podwórku, wolałam, by tym prezentem, który zrobić sam dla siebie był nowy samochód czy piła elektryczna, czyli narzędzia, które bardziej kojarzyły mi się z męskimi prezentami. Był to jednak dzień, w którym uparł się, że pokaże mi, jak  w bardzo krótki i cudownie łatwy sposób można osadzony na konstrukcji big-bag rozładować. Poprzez „rozładowanie” miał na myśli odwiązanie sznurka, który trzymał zamkniętą w środku substancję i pozwolenie jej, by wyleciała na zewnątrz, do ogromnego pojemnika. Cała prezentacja zrobiła na mnie wrażenie. Konstrukcja była wykonana z jakiegoś solidnego materiału, prawdopodobnie ze stali i przez to nie mogłam uwierzyć, że utrzymywała w górze wiele kilogramów wapna. Big-bag był bardzo solidnie i mocno zamontowany, jednak wciąż było mi bardzo trudno uwierzyć, że ten ogromny ładunek wytrzymał tyle czasu zawieszony jedynie za kilka krańcowych elementów i nie przewrócił się, gdy zaczęło z niego wypadać coraz więcej i coraz szybciej wapno. Obawiałąm się, że coraz szybsze tempo wypadania substancji spowoduje katastrofę. Gdy podeszłam bliżej, mogłam przyjrzeć się, w jaki sposób została przymocowana rura i do niej pojemnik. Jako że pomiędzy jednym i drugim elementem nie było przerwy, całe wapno wpadło tam, gdzie miało wpaść i dzięki temu wokół konstrukcji nie unosił się pył wapienny, a każdy, kto choć raz miał do czynienia z wapnem wie, jak bardzo potrafi ta substancja pylić. Później dowiedziałam się, że aby podczas procesu rozładunku nie unosił się wokół pył, ekonomiczny rozładunek big-bag mojego męża ma specjalny mechanizm, który odpowietrza i jak się okazało, robi to nadzwyczaj sprawnie.

Firma mojego męża od lat pnie się w górę. Jestem z niego niezmiernie dumna, bo nigdy nie widziałam, żeby udało mu się zainteresować temat na tak długi czas, do tego na taką skalę. Odkąd firma jednoosobowa przekształciła się w spółkę, mogę podziwiać jak mąż ze swoimi kolegami robi coraz większe interesy i nie boi się eksportować swoich towarów poza granice kraju.