Duży spływ kajakowy na Podlasiu

Na pewno wiecie, że w dużych firmach, a może i też w małych organizowane są imprezy integracyjne. Mają one na celu polepszenie stosunków między współpracownikami. Każdy ma dobrze poznać każdego. Podczas takich imprez zespół ma się zintegrować, nauczyć się razem pracować. Wielu pracodawców organizuje tego typu wypady. Ja byłam na takim jednym. Bardzo mi się podobało. Choć słyszałam, że takie imprezy odbywają się na lądzie to my mieliśmy je w wodzie.

Spływ kajakowy pracowników korporacji

spływy kajakowe na PodlasiuNasza integracja miała odbyć się podczas spływu kajakowego. To bardzo oryginalny pomysł, zwłaszcza że na wodzie trzeba zachować szczególną ostrożność i trzeba polegać na innych osobach, które tam są. To miało nas nauczyć razem współpracować oraz ufać drugiej osobie. Każdy płyną w towarzystwie. Mieliśmy kajaki dwuosobowe. Szlak nie był trudny. Może mieliśmy parę przeszkód, ale tak po za tym było całkiem przyjemnie. Mieliśmy tak płynąć około dwadzieścia kilometrów. Ktoś może powiedzieć, że to dość spory dystans, do tego by tak nieustannie wiosłować. Ale spokojnie, nie było tak źle. Prąd wody często pozwalał na to abyśmy nie musieli cały czas wiosłować. Płynęliśmy z prądem. Spływy kajakowe na Podlasiu są niesamowite. Mi tam bardzo podobał się ten spływ. mogłabym pojechać jeszcze raz. Na początku przed spływem każdy musiał przejść kurs pierwszej pomocy oraz przeszkolić się z użycia kajaków, czyli jak właściwie wiosłować itp. Powiedziano nam też co robić jak wpadniemy do wody. Byliśmy wszyscy dobrze przygotowani do tego spływu. Na trasie odpoczywaliśmy też. Cumowaliśmy do brzegu. Rozpalaliśmy ognisko i coś jedliśmy na ciepło. Potem odpoczywaliśmy i rozmawialiśmy. Potem ruszaliśmy w dalszą podróż. Reasumując płynęliśmy dwie godziny i pół odpoczywaliśmy. Myślę, że to był dobry układ jak na nasz pierwszy raz. Każdy z resztą bardzo dobrze sobie radził na spływie. Wszyscy współpracowali ze sobą i nikt się o dziwo nie kłócił. Czas upłynął nam szybko i przyjemnie. Wiele osób z nas chciało by to powtórzyć. Zobaczymy może za rok. Albo też sami możemy sobie zorganizować taki spływ kajakowy. Może nie koniecznie w tym samym składzie, ale w takiej mniejszej grupie. Jak taka impreza integracyjna pomogła nam w pracy? Moim zdaniem bardzo nam to pomogło, ponieważ jakoś lepiej zaczęliśmy się dogadywać. A osoby, które dopiero co dołączyły do zespołu, to poczuli się tak jakby pracowali z nami już parę lat.

Nasz szef, aby zintegrować nasz zespół zorganizował nam wyjazd integracyjny. Nikt się jednak nie spodziewał, że będzie to spływ kajakowy. Każdy się martwił tym wyjazdem, ale potem jak się okazało to był dobry pomysł. Każdy dobrze czuł się w kajaku i wszyscy razem współpracowaliśmy. Większość z nas świetnie się bawiła. Nawet chcemy powtórki z tego wyjazdu. Po tym spływie zauważyliśmy, że lepiej współpracujemy ze sobą, dogadujemy się dobrze. Oby więcej takich wyjazdów.